Zyzdrojowa Wola 6, 11-710 Piecki +48 606 648 799
Odwiedź nas:
Wybierz język:

Marzymy o domu
Boniś i Nemetka czekają na nowy dom!
Data: 08.06.13

Właścicielka dwóch kotów poprosiła Nas o pomoc w znaleziemiu nowego domu dla jej podopiecznych :
"Kociaki były znalezione w śmietniku, trafiły do mnie w wieku 5 miesięcy ze schroniska. Teraz mają dwa lata, są wysterylizowane, zaczipowane, zadbane (aż za bardzo :). Pół roku temu okazało się, że mąż ma alergię. Walczymy z nią od tego czasu, ponieważ bardzo nie chcemy oddawać nikomu naszych dzieciaków, ale żadne leki nie pomagają w pełni. Łagodzą objawy, mąż jest pod stałą opieką alergologa, ale nie ma mowy o odczulaniu jeśli leki w 100% nie likwidują objawów. A on bez przerwy łazi z katarem i pokrzywką w różnych miejscach ciała. Sumując, staramy się im znaleźć idealny dom, a raczej ludzi, którzy na pewno będą je kochali tak jak my. Dziewczynka ma na imię Nemezja (biało-czarna), a chłopiec Bonifacy (biało-bury). Są cudowne, przekochane, przytulaste, mruczące. Mają różne charaktery, ale oba są wspaniałe. Poniżej tekst z ogłoszenia, ale mam cichą nadzieję, że może osobiście zna Pani kogoś, kto mógłby przygarnąć Bonisia i Nemetkę. Wiem, że Pani też nie oddałaby zwierzęcia w nieodpowiednie ręce, a te koty są dla nas bardzo ważne.
"Nemezja i Bonifacy to rodzeństwo, które we wrześniu 2011 roku ze schroniska w Ostródzie trafiło do mojego domu. Pół roku temu okazało się, że pan domu ma alergię. Mimo ogromnych starań i zażywania różnorodnych leków, nie sposób pozbyć się lub chociaż w znaczny sposób ograniczyć jej objawy. A to wyklucza możliwość odczulania. Jesteśmy zmuszeni znaleźć Nemetce i Bonisiowi nowy dom, choć oboje bardzo ich kochamy.
Koty mają w tej chwili około dwóch lat, mieszkają w mieszkaniu z małym balkonem, na którym uwielbiają przesiadywać. Są też przyzwyczajone do przebywania na zewnątrz, ponieważ w każdy weekend jeżdżą z nami do domu na wieś, gdzie ganiają po podwórku. Bez problemów podróżują w jednym dużym transporterze.
Koty są stosunkowo duże i mają wyjątkowo długie ogony. Oba są bardzo miziaste i bardzo przywiązane do ludzi. Obowiązkowe jest codzienne głaskanie i zabawy, choć bez problemu zostają na większość dnia same w domu. Jako że są już dorosłe, nie niszczą nic w domu, nie skaczą po szafkach, choć lubią się ganiać po mieszkaniu. Uwielbiają kartony, reklamówki, torby i wszystko, w czym można się skryć. Pazury ostrzą wyłącznie na drapaku, więc wersalki są przy nich bezpieczne.
Mogłabym pisać o nich godzinami, są naprawdę cudowne i kochane. Każdy, kto zdecyduje się nam pomóc i adoptować nasze dzieciaki będzie na pewno tego samego zdania.
Boniś jest buro-biały, a Nemetka czarno-biała. Zdjęcia były robione 02.06.2013 roku. Proszę zainteresowanych o kontakt pod numerem 503 331 745."



Aktualności
Tradycyjnie chylimy czoła wszystkim wirtualnym opiekunom naszych podopiecznych. Jesteście z nami każdego miesiąca wspierając nas finansowo. Za Wasze olbrzymie serca i zaangażowanie dziś mówimy Wam... [więcej...]
Owce u fryzjera Frania :) naszym owieczkom zamówiliśmy wizytę u fryzjera. Wszystkie zostały pięknie ostrzyżone i w nowych fryzurkach prezentują się dostojnie. Kochane owieczki i barany troszkę się nam... [więcej...]
Czekamy na dzień 13 czerwca :) a to za sprawa Aukcji Charytatywnej zorganizowanej i przeprowadzonej przez Dom Aukcyjny ArtisSima. Intymne prace Barbary Jonscher zostaną przedstawione do licytacji, a zebrane... [więcej...]
Wielkie szczęście i radość to mieć przyjaciół. Michał Klusek to nasz przyjaciel. Cieszy nas swoim spojrzeniem i umiejętnościa zatrzymania chwili w swoim aparcie. Ta wielka umiejątność dostrzeżenia okiem... [więcej...]