Zyzdrojowa Wola 6, 11-710 Piecki +48 606 648 799
Odwiedź nas:
Wybierz język:

Historia Basi

Gdy Basia trafiła do Fundacji była w tragicznym stanie.  Pewne jest, że była bita i głodzona. Została również potrącona przez samochód i dlatego miała niewładną jedną nogę. Jeszcze zanim Basia została uratowana okazało się, że jest źrebna. Weterynarz poinformował mnie, że jeśli jakimś cudem Basia donosi ciążę to niestety nie przeżyje porodu.... 2 sierpnia 2006 roku Basia urodziła źrebię. Drobna, malutka, dostała więc na imię Malunia.

Niestety Basia zmarła gdy Malunia miała 4 miesiące. Zaopiekowaliśmy się maleństwem - karmiliśmy ją rozcieńczonym krowim mlekiem i glukozą do pierwszego roku życia.

Teraz Malunia uczy się chodzić pod siodłem i w zaprzęgu. Jest niezwykle urodziwa, tajemnicza, a zarazem bardzo przyjazna. Każdy chętny ma możliwość zaadoptowania MALUNI jako Opiekun Wirtualny więcej>>

Poniższy tekst jest autorstwa osoby, która na swoim blogu zorganizowała zbiórkę pieniędzy na rzecz wykupu Basi...I tu nasuwa się pytanie, dlaczego ludzie o wielkim sercu muszą prosić i szukać pieniędzy, które będą przeznaczone dla OPRAWCY. Serce pęka z bezsilności...

!!!POMÓŻCIE NAM URATOWAĆ TĘ KLACZ!!! /by devilio/

Witajcie! Opowiem wam o pewnej sytuacji, która ukaże się w Dzienniku Bałtyckim...

Mieszkam na osiedlu, koło którego jest łąka i mały las. Od 2 lat zawsze chodzę tam z psem na spacery. W poprzednie lato mężczyzna, który ma tam gospodarstwo wypuścił na łąkę konie. Kiedy ujrzałam konie pierwszy raz przeraziłam się. Było ich jedenaście i każdy z nich był bardzo wychudzony. Kiedy podeszłam bliżej okazało się, że konie mają świerzb i bardzo wyniszczone kopyta. Ponadto były całe ubrudzone odchodami. Byłam wstrząśnięta tym widokiem i postanowiłam napisać do organizacji ochrony nad końmi, lecz na próżno. Minęło wiele czasu zanim postanowiłam napisać do wszystkich gazet, programów interwencyjnych.

Opisałam całą sytuację, m.in. to, że mężczyzną zakatował kilka psów kijem, że bił konie, która nie mają warunków spełniających normalne funkcjonowanie. TYLKO Dziennik Bałtycki się odezwał i bardzo Im za to dziękuje! Pojechałam tam z redaktorką, która zrobiła kilka zdjęć i rozeznała się w sytuacji. Na drugi dzień przyjechała policja z weterynarzem, który mogole nie powinien być na swoim stanowisku, bo nie zrobił nic, aby sytuacja tych zwierząt się poprawiła. W tym samym dniu poszłam tam z kobietą, która również należy do organizacji Empatia i porozmawiała z właścicielem tych koni. Mężczyzna ten powiedział, że odda konia (klacz), która ma 18 lat na rzeź, aby mieć pieniądze na poprawę życia innych koni, lecz my postanowiłyśmy zrobić coś innego. Chcemy zebrać pieniądze na tą klacz i ją od niego odkupić. Błagam was wspomóżcie naszą akcję zbierania pieniążków, aby mogła ona dożyć pięknej i spokojnej starości. Będę wam bardzo wdzięczna, za datki, które moglibyście przekazać. Podaję dane do przelewu".."

Ja czyli Paulina Denysiuk razem z Joanną Pawłowicz prowadzimy akcję ratowania koni. Za pieniązki serdecznie dziękujemy i obiecujemy, że poinformujemy was o dlaszych losach Basi i reszty koni.

czerwiec 2006

Basia Uratowana!!!

Zapewne zastanawiajcie się, co z naszą akcją ratowania klaczy o imieniu Basia. Mamy dla Was dwie dobre wiadomości. Po pierwsze: Udało nam się uzbierać wymaganą kwotę dotyczącą wykupu oraz transportu klaczy. Po drugie: Klacz – Basia jest cała i zdrowa już na Mazurach. Została wykupiona z rąk oprawców. Opisze wam całą zaistniałą dzisiaj sytuację:

Rano zadzwoniłam do właściciela klaczy, aby poinformować go, że Ja wspólnie z Joanną Pawłowicz i Wojciechem Pitra wykupujemy wieczorem klacz. Właściciel się zgodził. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że koszty transportu będą bardzo małe, ponieważ przyjedzie przyczepa dla koni Eulalii Wojnicz. Jest to kobieta, która pomaga zwierzętom. Około godziny 20.00 przyjechał samochód z przyczepą. Był tam kierowca, weterynarz Piotr i znawca koni Alicja. Poszliśmy wykupić klacz. Dokumenty dotyczące życia klaczy i jej zarejestrowania zostały podpisane i trafiły do Eulalii.Oczywiście mieliśmy problemy z właścicielem, ponieważ boi się, że będzie miał przez to problemy i się nie mylił. Kiedy dałam mu pieniądze do ręki, zrozumiałam, że to co robię, będę kontynuować. Do jej zniszczonej i brudnej uzdy przyczepiłam sznur i prowadziłam ją razem z weterynarzem Piotrem. Klacz szła spokojnie, była wręcz przecudowna. Widziałam w jej oczach świadomość tego gdzie pojedzie. Lecz pod koniec sytuacja zmieniła się na gorsze. Kiedy doszliśmy do samochodu właściciel klaczy wyrwał mi sznur z rąk i zaczął ją ciągnąć na siłę do przyczepy, bo stwierdził, że nie ma czasu i nie ma ochoty na cyrk. Zaczęłam się wydzierać, bo jego ojciec zaczął bić Basię metalową kulą, której używa się przy Np. nodze w gipsie. Wszyscy zaczęli go odpychać i po chwili uspokoił się. Kiedy załadowaliśmy Basię do przyczepy weszłam do niej i się z nią pożegnałam. Obiecałam, że przyjedziemy we trójkę na Mazury aby zobaczyć jak się czuje klacz i jej jeszcze nie narodzony źrebak. Basia pojechała do szpitala weterynarii w Olsztynie, aby zrobić jej USG, badania krwi i inne. Te chwile były tak bardzo emocjonujące, że nigdy o tym nie zapomnimy. Cudownie jest czuć, że jest się potrzebnym i tego życzę również wam, abyście doświadczyli takiego uczucia, jakiego my doznaliśmy właśnie dzisiaj, ratując tą klacz, bo w końcu „Człowiek jest wielki nie przez to, co ma, nie przez to kim jest, lecz przez to, czym dzieli się z innymi…” – Jan Paweł II.

Powyżej zostały zamieszczone zdjęcia Basi z dnia jej ratowania i oczywiście podziękowania dla osób, które przyczyniły się finansowo i psychicznie do uratowania klaczy. Jeszcze raz ja, Paulina Denysiuk w imieniu moim, Joanny Pawłowicz i Wojciecha Pitry (właściciela bloga) chcemy wam podziękować za pomoc i za „udostępnienie” nam uczuć , jakich nigdy wcześniej nie doznaliśmy. Gorąco pozdrawiam i poinformuję Was wszystkich, kiedy wzmianka na temat naszej akcji znajdzie się na stronie www.eulalia.pl.

1. Dorota Maria Wiszniewska – 5.00
2. Anna Klaudia Dominiak – 10.00
3. Teresa Wanda Piaseczna – 80.00
4. Feliks Dariusz Mayer – 500.00
5. Sławomir Krasucki – 20.00
6. Joanna Elżbieta Deptuła-Dagis – 50.00
7. Anna Ch. – 50.00
8. Magdalena Aleksandra Grzegorzewska – 20.00
9. Danuta Gajzler – 30.00
10. Sylwia Szepielewicz – 20.00
11. Monika Edyta Perzyna – 70.00
12. Jolanta Łaźińska-Rymsza – 50.00
13. Barbara Dobrowolska – 350.00
14. Katarzyna Chorchos – 50.00
15. Joanna Łupinka – 50.00
16. Monika i Zbigniew Cugowscy – 50.00
17. Kreft Anna – 70.00
18. Agnieszka Izabela Semeradt – 5.00
19. Michał Cezary Koślacz – 50.00
20. Jagna Gajewska – 50.00
21. Katarzyna Moderny – 10.00
22. Magdalena Justyna Kowalska – 10.00
23. Joanna Łukaszuk – 100.00
24. Daria Warchoł – 10.00
25. Joanna Malli – 10.00
26. Sylwia Foryś – 10.00
27. Piotr Gaweł – 25.00
28. Dariusz Bajszczak – 20.00
29. Magdalena Piękoś – 25.00
30. Kowalska Marta – 10.00
31. Witold Zieliński – 10.00
32. Iga Krystyna Sułowska – 10.00
33. Jacek Smarsz – 20.00
34. Beata Korzeniowska – 20.00
35. Janusz Rogoż – 30.00
36. Maja Frydrychowska – 10.00
37. Małgorzata Anna Nowicka – 17.00
38. Monika Śliwińska – 20.00
39. Karolina Pietrzak – 5.00
40. Marzena Piasecka – 5.00
41. Hanna Gawrychowska – 200.00
42. Firma handlowa „Lucky-Luck” – 10.00
43. Katarzyna Jaśkiewicz – 50.00
44. Magdalena Maria Wierzbowska – 20.00
45. Grażyna Kajerewicz – 300.00
46. Piotr Wachowiak ZPHU „WAMET” – 300.00
47. Stanisław Wachowiak ZPHU „ALIMET” – 300.00
48.Paweł Dąbrowski - 90.00

Linki z informacjami dotyczącymi BASI:

 http://devilio.blog.pl/archiwum/index.php?nid=11042701
 http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ozt8nf6y8t7e6vxt.html
 http://devilio.blog.pl/archiwum/index.php?nid=11204286

GORĄCE UŚCISKI I WYRAZY SZACUNKU DLA WSZYSTKICH, KTÓRZY POMAGAJĄ BEZBRONNYM, KRZYWDZONYM ZWIERZĘTOM- EULALIA

Aktualności
Bardzo miło nam usłyszeć, że nasze akcje docierają nie tylko do odległych zakątków Polski, ale także do innych krajów. Potwierdzeniem na to jest fakt, że nasz niesforny muł Muli został wirtualnie... [więcej...]
Trudno to powiedzieć, lecz jeden z naszych wieloletnich podopiecznych nie czuje się ostatnio zbyt dobrze. Bobi, syn Rikiego i Briki ma już 16 lat, co na świnkę wietnamską jest i tak bardzo godziwym wiekiem.... [więcej...]
Pragniemy z całego serca podziękować Wszystkim, którzy biorą czynny udział w bazarkach i licytacjach na rzecz Fundacji Zwierzęta Eulalii. To właśnie dzięki Wam na naszym terenie powstaje powoli nowy dom dla... [więcej...]
Z wielkim bólem serca musimy poinformować, że odeszła nasza kochana Wilejka. Ostatnimi czasy jej stan był bardzo kiepski, kotka dostawała cały czas leki, zmagała się z wieloma dolegliwościami i przyjmowała... [więcej...]